Próba generalna w Kołobrzegu

Próba generalna w Kołobrzegu

29 czerwca przeprowadziliśmy ostatni trening na morzu przed naszą główną próbą która odbędzie się już w połowie lipca. Spędziliśmy 8h na morzu trenując różne aspekty naszej próby. W czwartek popołudniu nasza drużyna wyruszyła w kierunku Kołobrzegu. Z Warszawy to blisko 600km i 6 godzin podróży. W Kołobrzegu mogliśmy liczyć na komfortowe zakwaterowanie u naszego partnerskiego hotelu Arka Medical SPA, położonego nad samą plażą z fantastycznymi widokami oraz smaczna kuchnią.

Głównym celem wyjazdu było spotkanie z załogą która będzie nam towarzyszyć podczas głównej próby, oraz przećwiczenie nawigacji (na statek) i zmian. Głównym wyzwaniem dla kapitana jest utrzymywanie właściwego kursu przy tak niskiej prędkości. Największa trudność pojawia się w trakcie złej pogody, wtedy utrzymanie statku na konkretnym kursie jest bardzo trudne, a ster chodzi cały czas kontrując przesunięcia wywołane przez falę.

Podczas naszej próbie będzie towarzyszyć nam jednostka James Cook – to jacht motorowy o długości blisko 20m, a zbudowany został w 1942 roku. Na statku jest dostęp do prądu, ciepłej wody, ogrzewane są wszystkie pomieszczenia. Załoga będzie składać się z trzech osób: Kapitana statku, mechanika oraz kucharza. James Cook asystował m.in Sebastianowi Karasiowi w drodze na Bornholm oraz sztafecie Baltiviana w drodze do Szwecji z przymusową przerwą na Bornholmie.

   

Już kilka dni przed próbą wiedzieliśmy że warunki na morzu będą trudne, jednak ze względów logistycznych nie odpuszczaliśmy tej próby. Chcieliśmy sprawdzić się w warunkach w których kontynuowanie próby będzie bardzo trudne. Na statku udało nam się spędzić 8h, w tym momencie wiatr dochodził do 15km/h i ciągle wzrastał. Wiatr wiał od morza przez co nie mogliśmy się nigdzie schować aby móc kontynuować nasz trening. Przy tej prędkości wiatru i falach trening stawał się bardzo niebezpieczny, zarówno zawodnikiem jak i statkiem dość mocno rzucało we wszystkich kierunkach co mogło doprowadzić do niebezpiecznej dla zawodnika kolizji.

Podczas naszej docelowej próby będziemy czekać na sygnał od meteorologa projektu na sygnał o idealnej pogodzie. Wtedy w ciągu 12h musimy dotrzeć do Kołobrzegu by wyruszyć w kierunku Szwecji. Nasza próba będzie trwała blisko 72h – na tak długi czas do przodu bardzo trudno prognozować pogodę co jest dużym wyzwaniem dla osoby odpowiadającej za tą część projektu. Będziemy bazować na doświadczeniu naszego specjalisty od pogody.

   

Podczas treningu trenowaliśmy również nawigowanie na statek, a kapitan mógł potrenować utrzymywanie kursu przy niskiej prędkości – z tej części wszyscy wykonali zadanie bardzo dobrze. Na statku trenowaliśmy różne opcje związane z żywieniem oraz chorobą morską – tutaj również obyło się bez większych trudności.

Nasze oczekiwanie na najlepsze warunki do wypłynięcia rozpoczniemy od 16 lipca. Od tego momentu przez 2 tygodnie wszyscy uczestnicy projektu będą w pełnej gotowości wyczekiwać idealnego momentu do startu. Pod kątem sportowym oraz logistycznym nasz projekt jest dopięty na ostatni guzik. Teraz trzymamy kciuki za odpowiednią pogodę, bo od tego w dużej mierze będzie zależało powodzenie projektu!

Bardzo dziękujemy za wsparcie Arka Medical Spa, Dare2Tri, Empik Foto, Bogucki Engeenering, FrioArte oraz PORR.

 

navigate_before
navigate_next