Trening na morzu

Trening na morzu

7 sierpnia 2017 r. spotkaliśmy się we Władysławowie na pierwszym treningu grupowym na pełnym morzu. Był to dzień po zawodach Ironman 70.3 w Gdyni, gdzie startowała część grupy przygotowującej się do sztafetowego przepłynięcia Bałtyku wpław.

Aby najdokładniej wybrać warunki, którym będziemy musieli stawić czoła w naszym wyzwaniu,  zorganizowaliśmy trening na pełnym morzu. W grę wchodziło kilka terminów. Wspólnie jednak zadecydowaliśmy, że optymalnym termin wypada w dzień po zawodach w Gdyni. Jako miejsce wypłynięcia wybraliśmy Władysławowo – tak aby mieć możliwość pływania na otwartym morzu. Następnie musieliśmy wynająć jednostkę pływającą, której załoga zgodzi się mieć pływaków za burtą…

Nasza grupa na różne sposoby docierała do Władysławowa. Po mniejszych lub większych przygodach o godzinie 11.00 zameldowaliśmy się na statku. Do treningu przystąpiło trzynastu zawodników. Na pokładzie byli również trener – Rafał Pierścieniak oraz koordynator projektu – Agata Maszewska. Zniecierpliwieni przestępowaliśmy z nogi na nogę, żeby już znaleźć się w wodzie. Nie mogliśmy dłużej czekać i właściwie chwilę po opuszczeniu portu pierwsza grupa znalazła się w wodzie.

Chcieliśmy, aby każdy pływak wszedł do wody jak najwięcej razy i dlatego  podzieliliśmy się na trzy grupy, które co 20 minut się zmieniały. Grupy podzieliliśmy pod względem tempa pływania, Nasze zadanie polegało na płynięciu jak najbliżej siebie, tworząc jedną grupę. W tym samym czasie kolejna grupa zajmowała się asekuracją pływającej grupy. Przy zawodnikach była również mniejsza jednostka pływająca.

Pływaliśmy w różnych kierunkach, z falą i pod fale – różnice w prędkościach i pokonywanym dystansie podczas jednej zmiany była bardzo duża. Mimo słonecznego i ciepłego dnia na otwartym morzu trzeba było się ciągle dogrzewać. Trzeba wziąć to pod uwagę przy kolejnych treningach. Musimy też pamiętać o tym, że temperatura powietrza może być niższa niż podczas pierwszego treningu.… Głównym sprawdzaniem była reakcja organizmu na falowanie. Na morzu spędziliśmy ok 6 godzin, a zdecydowana większość grupy pomyślnie zdała ten egzamin. Kolejnym wyzwaniem, jakie przed nami stoi, to jedzenie na morzu. Załoga przygotowała makaron z sosem pomidorowym, który wszyscy z apetytem zjedli.

Jeszcze w sierpniu planujemy zorganizowanie treningu pływackiego na jeziorze po zmroku  – to kolejna próba, która pozwoli zawodnikom przygotować się do przepłynięcia Morza Bałtyckiego. Podczas docelowej próby przepłynięcia Bałtyku pływacy będą przecież płynęli w dzień i w nocy.

navigate_before
navigate_next